O autorze
Absolwent MBA, ukończył informatykę na Politechnice Warszawskiej. Karierę zawodową rozpoczynał w giełdowej spółce informatycznej Wola Info od programisty do dyrektora departamentu. Od 2009 roku jest założycielem i prezesem MEW S.A. Buduje Grupę Energetyczną opartą o dochody uzyskiwane ze sprzedaży energii wytwarzanej w Małych Elektrowniach Wodnych. Firma specjalizuje się w pozyskiwaniu energii z OZE, tzw. odnawialnych źródeł energii oraz budowie małych elektrowni wodnych o mocy zainstalowanej poniżej 5 MW. Od 18 marca 2010 r. jest spółką notowaną na rynku NewConnect.
Twórca portalu insajder.pl.

W energetykę odnawialną inwestuje się na południu i na wschodzie, a nie na zachodzie

Wczoraj przeczytałem na stronach Puls Biznesu informację od PGE, że rezygnuje z inwestycji wiatrowych w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Dziwi mnie, że w ogóle je rozważało. Potencjał jest na południu i na wschodzie Europy, a nie na zachodzie.

W MEW S.A. już jakiś czas rozważaliśmy, gdzie warto wyjść z inwestycją w energetykę wodną za granicę. W Polsce energetyka odnawialna szybko się rozwija, miejsc jest coraz mniej i coraz trudniej będzie nam znaleźć atrakcyjne miejsce pod elektrownię wodną.



Wybraliśmy jako atrakcyjne miejsca Rumunię, Turcję i Indie, gdzie teraz inwestujemy. Jeśli PGE szuka możliwości inwestowania za granicą to powinna szukać na wschodzie, południu Europy, nie na zachodzie.

Europa Zachodnia wyprzedza nas w rozwoju energetyki odnawialnej o wiele długości. Bardzo tanie finansowanie bankowe, możliwość finansowania aż 90% inwestycji z kredytu i wzięcia kredytu na 30 lat spowodowała, że tam większość atrakcyjnych lokalizacji została już dawno zajęta. Europa Zachodnia szuka możliwości inwestowania u nas i na wschodzie.

Potencjalnie atrakcyjne są także Bułgaria, Brazylia, Indonezja, Gruzja, Wietnam, Chiny. To na kraje TRIP (Turcja, Rumunia, Indie, Polska) i powyższe powinny kierować się oczy inwestorów zainteresowanych inwestycją w energetyką odnawialną.
Trwa ładowanie komentarzy...