Mamy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii!

Ministerstwo Gospodarki dzisiaj podczas konferencji prasowej zaprezentowało projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii. Niniejszym przedstawiam swój komentarz do opublikowanego projektu.

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad nową ustawą o odnawialnych źródłach energii od dawna. Osobiście brałem udział w tych pracach w 2011 roku, które zwieńczone zostały po raz pierwszy opublikowaniem projektu ustawy 20 grudnia 2011 roku.



W zasadzie był to projekt trzech ustaw zwanych tzw. trójpakiem energetycznym. Nowe prawo energetyczne, nowe prawo gazowe i ustawa o odnawialnych źródłach energii miały zastąpić obowiązujące dzisiaj prawo energetyczne, które rozrosło się do dużych rozmiarów, nie spełnia wymagań unijnych i jest ciągle nowelizowane.

Ministerstwo Gospodarki zaproponowało wtedy wiele zmian, które były nie do przyjęcia dla branży i spotkały się z ostrą krytyką. Prace wróciły do kuluarów i Ministerstwo Gospodarki uwzględniło wiele uwag, które zgłosiliśmy jako środowisko energetyki odnawialnej.

Pod koniec maja 2012 Ministerstwo Gospodarki opublikowało założenia do projektu ustawy, które były bardzo optymistyczne i spotkały się z ciepłym przyjęciem branży, niemniej wszyscy czekali na gotowy projekt, gdyż opublikowane założenia i wybrane fragmenty ustawy nie dawały wystarczającego obrazu całości ekspertom z branży.

Ministerstwo Gospodarki obiecywało opublikować projekt do końca czerwca i po miesiącu opóźnienia udało się ten projekt upublicznić dzisiaj.

Projekt wprowadza wiele szczegółowych zmian w funkcjonowaniu odnawialnych źródeł energii, które szczegółowo komentuję na portalu insajder.pl profesjonalnie zajmującym się energetyką.

Zainteresowane szczegółami osoby odsyłam do powyższego portalu, a poniżej omówię jedynie najważniejsze zagadnienia.

Najważniejsza zmiana to rozróżnienie wsparcia i dopłat do odnawialnej energii w zależności od rodzaju źródła. Nie jest tajemnicą, że poszczególne źródła (wiatr, woda, fotowoltaika) mają zróżnicowaną efektywność i aby były opłacalne dla inwestora wymagają zróżnicowanych dopłat. Do tej pory wszystkie źródła były finansowane tak samo, co eliminowało z rynku głównie fotowoltaikę, a np. nadwsparcie miało miejsce w przypadku elektrowni wiatrowych. W nowym projekcie ustawy zostanie to zbilansowane, jest to bardzo powszechna praktyka stosowana w wielu krajach Europy i Polska się wreszcie jej też doczekała.

Duże wsparcie czeka producentów z elektrowni odnawialnych w kontekście gwarancji ceny. Będzie gwarantowana waloryzowana cena energii, będą także mechanizmy gwarantujące ceny uzyskiwane za tzw. świadectwa pochodzenia energii odnawialnej, które otrzymywały odnawialne elektrownie.

Ponadto, duże zmiany szykowane są w przypadku producentów domowych, tzw. prosumentów. Ministerstwo Gospodarki wyraźnie stawia na produkcję rozproszoną w przydomowych elektrowniach. Przyłączenia do sieci będą finansowane przez energetykę zawodową, ponadto taki prosument nie będzie musiał prowadzić działalności gospodarczej i nie będzie musiał zajmować się uzyskiwaniem zielonych certyfikatów, lecz będzie sprzedawał energię po gwarantowanej ustawowej cenie. Dzięki temu przeciętny Kowalski nie będzie musiał wnikać w meandry ustawy prawo energetyczne.
Trwa ładowanie komentarzy...